Fizyka to nauka, w której doświadczenia odgrywają decydującą rolę. Dlatego też, jak co roku, uczniowie klas drugich naszej szkoły w I połowie września uczestniczyli w "Pokazach z fizyki" na UMCS w Lublinie. Pracownicy Instytutu Fizyki przygotowali bardzo ciekawe eksperymenty i doświadczenia z takich działów jak/;

  • Drgania i fale mechaniczne
  • Rezonans magnetyczny
  • Aerostatyka - Fizyka latania
  • Promieniowanie i promieniotwórczość

Praktyczne zajęcia motywują do głębszego poznania praw przyrody, inspirują dociekliwość i postawy badawcze, kształcą umiejętność obserwacji. Są tym ciekawsze że uczniowie mogą w nich uczestniczyć a dzięki temu wyrabiać przekonanie, że prawa fizyki rządzą zjawiskami w przyrodzie i życiu codziennym. Skłaniają do analiz i własnych przemyśleń. Dzięki pokazom z fizyki, które pracownicy naukowi prezentują - profesjonalnie, ciekawie i z nutką humoru uczniowie pogłębiają świadomość użyteczności fizyki i jej powiązań z techniką, medycyną, ekologią, życiem codziennym a przede wszystkim z postępem i rozwojem cywilizacyjnym.

Po pokazach uczniowie zwiedzili także interesującą wystawę w Bibliotece Uniwersyteckiej poświęconą patronce uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie z okazji 100 rocznicy przyznania Nagrody Nobla.

Następny etap to zwiedzanie domu Jana Kochanowskiego w Czarnolesie i ruin zamku w Janowcu, klasa biologiczna odwiedziła Ogród Botaniczny.

{phocagallery view=category|categoryid=46|limitstart=0|limitcount=0}



                25, 26 i 27 maja 2011 roku klasy I,,c” i I,,e” wybrały się na wycieczkę do Zakopanego. Rano, kiedy słońce jeszcze nie wzeszło, uczniowie wraz z opiekunami z niecierpliwością oczekiwali na przyjazd autokaru. W końcu zjawił się wymarzony autobus. Niczym stado dzikich zwierząt ( wśród nich znalazł się nawet Niedźwiedź) rzuciliśmy się na wolne miejsca. Droga, choć długa, upływała szybko, gdyż towarzyszyły nam radosne śpiewy, gra na gitarze i rozentuzjazmowana młodzież. Po dotarciu do celu, niczym nie zmęczeni, od razu wyruszyliśmy na zwiedzanie przepięknych zakątków Zakopanego. Wśród atrakcji znalazł się wjazd kolejka na Gubałówkę, widoki zapierające dech w piersiach a także zjazd wyciągiem z Butorowego Wierchu. Nie ominęło nas również zwiedzanie zabytkowego cmentarza. Około godziny 1700 dostaliśmy informację, że wspaniała pani Renia oczekuje na nas z gorącym i pysznym posiłkiem. Nasz niezawodny kierowca pan Adam, niczym struś Pędziwiatr pomknął do cudownego pensjonatu w Białym Dunajcu. Po stoczonych walkach o pokoje, w zgodzie zasiedliśmy do upragnionej wieczerzy. W końcu nadszedł najbardziej oczekiwany moment, czyli… noc. Krótko mówiąc dziewczyny z poddasza zintegrowały się z chłopcami z I,,e”.

                Rano ,,wyspani” wyruszyliśmy na podbój Hali Gąsienicowej. Choć przez cały dzień słońce dawało nam się we znaki, to nie poddaliśmy się i po ośmiogodzinnej wędrówce osiągnęliśmy zamierzony cel. Na parkingu czekał na nas pan Adam ze swoim wielkim, wielkim… pojazdem. Gdy nastał zmierzch dzielni i mężni chłopcy rozpalili ognisko. Zasiedliśmy do biesiady. Nasz wodzirej- Natalia rozgrzewała atmosferę dźwiękami rozstrojonej gitary. Zabawa zakończyła się późno w nocy.

                Ostatniego dnia spieczeni górskim słońcem z ochotą weszliśmy do Jaskini Mroźnej. Wewnątrz, aby przecisnąć się przez wąskie zakamarki, musieliśmy ,,wyginać śmiało ciało”. Po wyjściu czekało na nas większe wyzwanie, na które zdecydowali się najodważniejsi, ponieważ musieli ryzykować  życiem. Gdy nasi bohaterowie pokonywali trudną  trasę, reszta grupy z niepokojem czekała na nich nieopodal rwącego potoku. Około godziny 1300 cali i zdrowi wyruszyliśmy na podbój Krupówek. Mając jedynie godzinę rzuciliśmy się w wir zakupów. Następnie obładowani pamiątkami wróciliśmy na ostatni posiłek do naszego cudownego pensjonatu. Naleśniki, które przygotowała pani Renia nie tylko niebiańsko wyglądały, ale smakowały równie wyśmienicie. W końcu nadszedł czas na pakowanie, w pośpiechu zbieraliśmy swoje rzeczy. Najedzeni i szczęśliwi pożegnaliśmy gospodarzy i z żalem opuściliśmy Biały Dunajec. Droga powrotna przebiegała spokojnie, gdyż zmęczenie dało się we znaki. Czar wycieczki prysł, gdy w okolicach godziny 100 ujrzeliśmy w blasku księżyca tabliczkę z napisem Zamość.

Autorki:

  • Patrycja Warzocha  
  • Roksana Kłembokowska
  • Aleksandra Świątkowska

{phocagallery view=category|categoryid=36|limitstart=1|limitcount=0|displayname=1|displaybuttons=1}

W czerwcu kilkoro uczniów z naszego liceum, wraz z innymi przedstawicielami zamojskich szkół

  uczestniczyło w zajęciach międzynarodowych we Francji. Opiekunem grupy była p. Agnieszka Wasil

{phocagallery view=category|categoryid=35|limitstart=1|limitcount=0}

Wydarzenia

Wycieczki

ppleso